Nowy rząd Babiša: w połowie drogi między Orbánem a Ukrainą
Rząd Andrzeja Babiša uzyskał wotum zaufania Izby Poselskiej. Chociaż jeszcze kilka dni przed głosowaniem swoje wątpliwości zgłaszał np. poseł SPD Jaroslav Foldyna, ostatecznie za wotum zaufania głosowało wszystkich 108 posłów nowej koalicji rządowej ANO, SPD i Kierowcy dla siebie.
Trzy miesiące po wyborach nadal nie jest jednak jasne, po której stronie Europy opowie się nowy rząd. Zwłaszcza w kwestii wsparcia dla Ukrainy, działa on jak dotąd bardzo niespójnie.
Zdejmowanie flagi Ukrainy i UE
Już na początku listopada ubiegłego roku nowa większość poselska wybrała za swojego przewodniczącego (odpowiednik polskiego marszałka Sejmu) Tomia Okamurę, osiągnął tym samym szczyt swojej kariery politycznej. Pomimo nieprzekonującego wyniku wyborczego udało mu się doprowadzić swój ruch SPD do władzy. Jedną z jego pierwszych decyzji w nowej funkcji było zdjęcie flagi Ukrainy z budynku parlamentu. Sam pomagał w tym akcie, trzymając drabinę. Okamura również później kazał usunąć flagę UE ze swojego biura.
Proukraiński minister Okamury
Od samego początku negocjacji dotyczących składu rządu zakładano, że ministrami SPD nie zostaną członkowie tej partii, ale eksperci rekomendowani przez ruch. SPD chciało w ten sposób zapewnić sobie udział w rządzie, zdając sobie sprawę, że jego członkowie mogą budzić zbyt wiele kontrowersji. Niektórzy komentatorzy polityczni zwracają uwagę na fakt, że ministrowie ci są bliżsi samemu Babišowi niż ekstremistycznej SPD. W ten sposób stanowisko ministra obrony objął emerytowany generał Jaromír Zůna. Wśród antyukraińskich wyborców SPD niepokój wzbudziło jego przedświąteczne wystąpienie na konferencji prasowej, podczas której jasno zadeklarował dalsze wsparcie Czech dla Ukrainy. Po lawinie negatywnych komentarzy w mediach społecznościowych SPD opublikowała serię nagrań, w których wiceprzewodniczący ruchu Radim Fiala nakłania „niezdyscyplinowanego” ministra do prezentowania antyukraińskich narracji, które bardziej odpowiadają polityce SPD. Tomio Okamura próbował zagłuszyć całą sprawę silnie prorosyjskim przemówieniem noworocznym. Serię sprzecznych wypowiedzi SPD zakończył ponownie Zůna, który tuż przed głosowaniem nad wotum zaufania dla rządu ponownie opowiedział się po stronie Ukrainy.
Niespójny Babiš
Osobnym rozdziałem w kwestii niespójności poglądów rządu są wypowiedzi i działania przedstawicieli ruchu ANO. Po wygranych wyborach Andrej Babiš zrezygnował już z kilku swoich przedwyborczych obietnic. W kampanii wyborczej najpierw krytykował czeskie zamówienie amerykańskich myśliwców F35, ale ostatecznie ruch nie powstrzymał ich zakupu. Podobnie wygląda sytuacja z tzw. czeską inicjatywą amunicyjną – międzynarodowym projektem, który pod patronatem Republiki Czeskiej zapewnia Ukrainie amunicję artyleryjską. Babiš planował natychmiastowe jej zniesienie, ale na początku stycznia potwierdził jej kontynuację. Andrej Babiš nie chciał jednak zdystansować się od wspomnianego już noworocznego przemówienia Okamury, a na pytanie, jak ewentualnie wyjaśniłby to Ursuli von der Leyen w Brukseli, odpowiedział, że w żaden sposób, ponieważ… ona nawet nie wie, kim jest Tomio Okamura.
Jeśli nie wiadomo o co chodzi…
Niezdecydowaniem wykazał się Babiš również podczas przedświątecznego posiedzenia Rady Europejskiej, na którym omawiano pożyczkę w wysokości 90 mld euro dla ogarniętej wojną Ukrainy. Pożyczkę zatwierdziła UE, z wyjątkiem trzech krajów: Czech, Słowacji i Węgier. Babiš stanął tym samym po stronie Orbána i Fica. Nie do końca jednak, ponieważ w przeciwieństwie do dwóch wspomnianych premierów Babiš poparł wnioski szczytu dotyczące konieczności dalszej pomocy Ukrainie. Ukoronowaniem niekonsekwencji Babiša na początku nowego roku, okazał się udział w posiedzeniu koalicji chętnych, podczas którego właśnie ostatecznie potwierdził kontynuację wspomnianej inicjatywy amunicyjnej.
…to chodzi o immunitet
Szerokie spektrum ruchu Babiša można postrzegać z politycznego punktu widzenia: partia prezentuje się jako tzw. partia catch-all, starająca się dotrzeć do jak największej liczby wyborców. Ponadto Babiš stara się przejąć wyborców ekstremistycznej SPD (co częściowo mu się udaje, zgodnie z wynikami wyborów), ale nie chce też stracić swoich umiarkowanych wyborców. Wyjaśnienie może być jednak znacznie bardziej prozaiczne. Babiš od dawna boryka się z postępowaniem karnym i trwającą od dziesięciu lat sprawą swojej farmy Čapí hnízdo(Bocianie gniazdo), na którą rzekomo bezprawnie pobierał unijne dotacje. Sam Babiš nie zamierza głosować za pozbawieniem go immunitetu, pozwalającego na wszczęcie postępowania karnego. Odroczy w ten sposób sprawę o co najmniej kolejne cztery lata. W tym celu potrzebuje jednak głosów koalicyjnych Kierowców i właśnie SPD. Po zapewnieniu sobie immunitetu oczekuje się, że wyraźniej opowie po jednej lub drugiej stronie.
20 stycznia 2026, fot. Obran's X
Pavel Folprecht


